Do czego używamy komputera

Kategoria: Komputery |

Komputer osobisty stał się nieodłączną częścią codziennego życia ludzi na całym świecie. Kiedy w połowie ubiegłego wieku pojawiły się pierwsze z tych urządzeń, zupełnie nie przypominały komputerów, jakie znamy obecnie. Wielkością przypominały sporych rozmiarów szafy, a ich moc obliczeniowa nie wystarczyłaby do obsługi jakiegokolwiek najprostszego nawet programy, których dziś na swoich domowych dyskach mamy zainstalowanych setki, a czasami tysiące. Bezpośrednimi poprzednikami dzisiejszych komputerów osobistych były komputery domowe, które zamiast własnego monitora używały ekranu telewizora. Wcześniej znaliśmy jedynie kalkulatory (a przed nimi różnego typu liczydła), które służyły do wykonywania matematycznych obliczeń i potrafiły robić tylko jedną rzecz naraz.

pisania, kalkulator, pracownia malarska, kalendarz, odtwarzacz muzyki, kino, telewizor, radio, szafa na stare niepotrzebne już rzeczy oraz skrzynka pocztowa i telefon. Pół żartem, pół serio można powiedzieć, że niestety ten domowy kombajn nie potrafi tylko jeszcze zaparzyć smacznej kawy i ugotować obiadu. Ale prawdopodobnie, to tylko kwestia czasu. Te zaledwie kilka z podstawowych zastosowań podanych wyżej pozwala sobie uświadomić, jak wiele różnych funkcji, które dotychczas spełniały inne urządzenia, przejęły w naszym życiu komputery. Wręcz trudno sobie wyobrazić, że kiedyś potrafiliśmy sobie radzić bez nich. A przecież zastosowania domowe tych wielofunkcyjnych urządzeń to nie wszystko. Są wykorzystywane we wszystkich niemal dziedzinach ludzkiej działalności: od przemysłu po medycynę.

 

Między komputerem a kalkulatorem

Kategoria: Komputery |

Zanim w połowie minionego wieku zostały skonstruowane pierwsze elektroniczne komputery, ludzkość znała jedynie różnego typu mechaniczne urządzenia liczące. Pierwsze maszyny liczące powstawały już w czasach starożytnych i przez wiele wieków ułatwiały ludziom dokonywanie matematycznych obliczeń. Dużo później mechaniczne liczydła zostały zastąpione przez kalkulatory. Wiele osób pamięta jeszcze czasy, kiedy posiadanie prawdziwego kalkulatora w domu było powodem do dumy. Wszystko nabrało tempa wraz z rozpoczęciem ery informatycznej. Na samym początku kalkulatory potrafiły wykonywać wyłącznie podstawowe działania matematyczne (dodawanie, odejmowanie, mnożenie, dzielenie), ale wraz z postępem informatyki dołączyły do tego bardziej skomplikowane funkcje, a najnowocześniejsze kalkulatory zaczynają przypominać komputery. Granica między oboma typami urządzeń jest zresztą dość płynna i sprowadza się do tego, że możliwości kalkulatorów są zdecydowanie mniejsze i ograniczone do wykonywania obliczeń.

Natomiast komputery, w przeciwieństwie do kalkulatorów, są urządzeniami wielofunkcyjnymi, o czym dobrze wie posiadacz każdego domowego komputera, i chociaż ich polska nazwa pochodzi od łacińskiego słowa computare oznaczającego liczenie lub dodawanie, to ich możliwości nie sprowadzają się wyłącznie do wykonywania operacji arytmetycznych, przynajmniej z punktu widzenia zwykłego użytkownika i są nieskończenie większe. Natomiast z punktu widzenia informatyka każdy, nawet najbardziej nowoczesny komputer po prostu liczy, jednak dokonuje swoich obliczeń w specjalny sposób, według ścisłych instrukcji nazywanych algorytmami lub programami i z możliwością wielokrotnego ich powtarzania. Umożliwia to wykonywanie zadań w ułamkach sekund, w sposób zupełnie niezauważalny dla osoby korzystającej z komputera. Użytkownik jedynie wydaje polecenie, a następnie dostaje gotowy efekt obliczeń dokonanych przez komputer. Na przykład nową teksturę na grafice. Albo pogrubienie tekstu. Ale tak naprawdę to wszystko jest matematyką!

 

Rozwiane złudzenia nastoletniego gracza komputerowego

Kategoria: Komputery |

Większość nastolatków, a nawet dzieci w młodszym wieku, ma dziś w domu własny komputer. Potrafi z niego korzystać i używa zarówno do nauki, jak i rozrywki. Wielu nastolatków odkrywa też w pewnym momencie gry komputerowe i staje się ich pasjonatami. Ku zgrozie swoich rodziców, spędzają przed monitorem komputera długie godziny, pokonując kolejne etapy gier, wykonując coraz bardziej złożone misje i wcielając się w rozmaitych bohaterów. Biegłość w konkretnych grach zyskuje im uznanie rówieśników i jest motywacją do jeszcze intensywniejszego zanurzania się w wirtualny świat. W głowach wielu z nich pojawia się pomysł, aby w przyszłości zostać informatykiem. Zawód informatyka jawi im się jako wymarzona profesja, która będzie dostarczać wspaniałej rozrywki. Skoro są tak dobrymi graczami, to cóż stoi na przeszkodzie?

Przecież to nic trudnego, a można będzie siedzieć przed komputerem przez całe dnie. To naiwne wyobrażenie bywa szybko weryfikowane przez rzeczywistość. Czasami okazuje się, że taki zapalony gracz nie jest nawet sprawnym użytkownikiem swojego komputera, a jego znajomość możliwości tego urządzenia sprowadza się do znajomości parametrów karty graficznej i procesora, bo takie wymogi sprzętowe ma jego ulubiona gra. Nie potrafi nawet napisać najprostszego dokumentu tekstowego, nie wspominając o korzystaniu z arkuszy kalkulacyjnych. Matematyki nie lubi się uczyć, bo wymaga to wysiłku, systematyczności i logicznego myślenia, co czyni ją dziedziną trudną i dla żądnego emocji umysłu gracza, nudną. A jednak gracz podejmuje decyzję o rozpoczęciu studiów na kierunku informatyka. Szybko orientuje się, że popełnił błąd, bo informatyka bez matematyki się nie obędzie. Pisanie programów jest żmudne i wymaga precyzji oraz staranności. A to nie tak miało być! Przecież chodziło o zabijanie potworów! Cóż, informatyka to poważna dziedzina, nie mająca wiele wspólnego z wyobrażeniami domorosłych graczy, a komputer to urządzenie służące do czegoś więcej niż oglądanie filmików i zaliczanie kolejnych leveli.

 

Pogotowie ratunkowe dla komputera

Kategoria: Pozostałe tematy |

Nawet najlepszy, dotąd niezawodny komputer, czasami ulega awarii. Użytkownik siada przed monitorem, włącza co trzeba i ku jego zaskoczeniu okazuje się, że komputer nie działa. Po prostu nie działa. Zazwyczaj podejmuje wtedy kilka odruchowych prób włączenia i wyłączenia, bo czasami to pomagało, ale tym razem jest zupełnie nieskuteczne. Pojawia się niepokój, bo nie wiadomo co się stało i czy dane na dysku są bezpieczne oraz złość, bo akurat na dzisiejszy dzień użytkownik zaplanował pisanie pracy lub inne ważne zadania. A na samym końcu bezradność, bo przecież nie działający komputer oznacza też brak możliwości skorzystania z internetu, w którym można byłoby poszukać pomocy. Być może na którymś z forów internetowych udałoby się znaleźć instrukcje postępowania w takich wypadkach i sprawdzić, w jaki sposób poradziły sobie inne osoby będące w podobnych sytuacjach. Co robić? Pozostaje telefon do przyjaciela. Niewykluczone, że ktoś ze znajomych wykaże się refleksem i poleci skorzystanie z usług pogotowia ratunkowego dla komputerów.

Odkąd komputery stały się urządzeniami obecnymi w każdym domu, zapotrzebowanie na tego typu usługi zaczęło automatycznie rosnąć. To prosta prawidłowość, wynikająca z zasad statystyki: więcej komputerów równa się więcej awarii. Nie zawsze jest możliwość dowiezienia sprzętu do serwisu, chociażby z powodu braku środka transportu. Stąd w głowach wielu informatyków powstała myśl o uruchomieniu firm, świadczących usługi na miejscu, w domach użytkowników. Pomysł okazał się prawdziwym strzałem w dziesiątkę, a zainteresowanie tego typu usługami ogromne. Wystarczy jeden telefon do informatyka, opis tego co się stało i już można się umówić ze specjalistą od komputerów, który przyjedzie i sprawdzi przyczynę kłopotu. Pogotowie informatyczne to dla właścicieli domowych komputerów ogromna wygoda i oszczędność czasu. Osoby, które odkryły, że ich komputer właśnie odmówił posłuszeństwa, niezwykle sobie chwalą usługi takich firm, bo czasem już po kilku godzinach awaria zostaje naprawiona.