Kolorowy niczym obraz impresjonisty, z ogonem tak dumnym, że niejeden paw by zazdrościł – bażant to bez wątpienia jeden z najbardziej stylowych lokatorów polskich pól i zagajników. Ale choć jego urok mógłby sprawić, że ustanowimy dla niego osobny dzień święta narodowego, wiele osób wciąż zadaje sobie pytanie: czy bażanty są pod ochroną w Polsce? No dobrze, zanim zaczniemy rozsyłać zaproszenia na bażanci piknik edukacyjny, sprawdźmy, jak wygląda ich status prawny i co na ten temat mówi polskie prawo.

Król kolorowych piór – kto zacz?

Bażant zwyczajny (Phasianus colchicus) to gatunek ptaka z rodziny kurowatych, który w Polsce zyskał status niemalże celebryty. Sprowadzony w celach łowieckich jeszcze w średniowieczu, błyskawicznie zaaklimatyzował się w naszych warunkach i dziś można go spotkać głównie na polach, skrajach lasów oraz w zaroślach. Samce są bajecznie kolorowe, podczas gdy samice, jak przystało na ostrożność matek natury, wolą stonowane brązy maskujące je doskonale w trawie.

Czy bażanty są pod ochroną? A jeśli tak, to jaką?

Tu zaczyna się najciekawszy rozdział tej kolorowej opowieści. Otóż pytanie: czy bażanty są pod ochroną ma odpowiedź niejednoznaczną. Na mocy polskiego prawa, bażanty nie są gatunkiem objętym ścisłą ochroną gatunkową, tak jak np. bocian czarny czy rybołów. Bażanty są zaliczane do zwierzyny łownej, a ich populacja jest stale monitorowana, regulowana i… odławiana zgodnie z przepisami łowieckimi.

Oznacza to, że te piękne ptaki można – legalnie – obserwować z lornetką, fotografować, ale również (jeśli spełnimy odpowiednie warunki) polować na nie w wyznaczonym sezonie. Brzmi trochę kontrowersyjnie? Cóż, takie są realia prawa łowieckiego.

Bażancie prawo: Co wolno, a czego nie wolno?

Przepisy, które regulują obecność bażantów w polskim krajobrazie, znajdziemy przede wszystkim w Ustawie Prawo łowieckie. Zgodnie z nią, polowania na bażanty dozwolone są zazwyczaj od 1 października do końca lutego, choć konkretny kalendarz może różnić się w zależności od województwa.

Nie oznacza to jednak, że można ot tak ruszyć z dubeltówką do najbliższego chaszczu. By zapolować na bażanta, trzeba posiadać odpowiednie uprawnienia, umiejętności i licencję myśliwską, a także działać w ramach wyznaczonego obwodu łowieckiego. Dodatkowo, w wielu rejonach Polski prowadzi się regularne introdukcje bażantów, czyli ich hodowlę i wypuszczanie na wolność. Po co? Żeby zrównoważyć liczebność tego gatunku, który potrafi być dość wrażliwy na zmiany klimatu i środowiska.

Bażant w mieście – co zrobić, gdy wpadnie na balkon?

Zdarzają się przypadki, że bażanty podążają za modą na miejskie życie i próbują zasiedlić miejskie ogrody czy nawet balkony. Choć brzmi to jak fabuła komedii romantycznej, dla ptaka może to oznaczać stres i dezorientację. Co robić? Na pewno nie dokarmiać popcornem ani nie zakładać mu profilu na Instagramie. Najlepiej zadzwonić do lokalnej jednostki zarządzania środowiskiem, która pomoże ptakowi wrócić tam, gdzie jego miejsce – na pola i łąki.

Kolorowy, ale nieczarno-biały – czyli jak patrzeć na bażanta

Choć odpowiedź na pytanie czy bażanty są pod ochroną brzmi nie w ścisłym znaczeniu prawa ochrony gatunków, to warto pamiętać, że bażanty są częścią cennego ekosystemu. Dlatego obowiązkiem każdego z nas – zarówno strzelających obiektywem, jak i kochających ciszę spacerowiczów – jest podchodzenie do tych ptaków z respektem. Nawet jeśli nie są chronione prawnie jak sokół wędrowny, to z pewnością zasługują na trochę szacunku i życzliwego spojrzenia przez lornetkę.

Choć bażanty w Polsce nie są objęte ścisłą ochroną gatunkową, ich obecność jest regulowana i monitorowana. Są legalnym obiektem polowań, ale odbywa się to według zasad określonych przepisami prawa łowieckiego. W praktyce oznacza to, że nasze podejście do tych barwnych ptaków powinno być… równie wyważone jak one same balansujące na skraju drogi rolniczej. Bezpieczne dla środowiska zarządzanie populacją, tyleż edukacja co zdrowy rozsądek – oto klucz do pokojowej koegzystencji ludzi i bażantów. A jeśli następnym razem jeden z nich przejdzie Ci przed nosem – nie krzycz ze zdziwienia. Może akurat idzie do pracy w agroturystyce.

Przeczytaj więcej na: https://planetafaceta.pl/czy-bazanty-sa-pod-ochrona-status-prawny-i-zasady-polowan/