League of Legends. Trzy magiczne słowa, które potrafią pochłonąć więcej czasu niż sesja na Netflixie i opróżnić konto szybciej niż promocja na Steamie. Każdy, kto choć raz zanurzył się w tym kolorowym świecie czempionów, skinów i emocji o wysokim ELO, wie, że Riot Games ma jedną z najlepszych maszynek do zarabiania pieniędzy w świecie gier. Ale ile właściwie można wydać na grę, która jest — teoretycznie — darmowa? Przygotujcie portfele, bo oto przewodnik po kosztach i wydatkach w League of Legends.

Darmowe… ale za jaką cenę?

League of Legends należy do szlachetnego gatunku gier free-to-play, co oznacza, że nikt nie każe ci płacić ani grosza, żeby grać. Ale jak mówi stare przysłowie gracza: „Darmowe gry są drogie”. Riot Games z chirurgiczną precyzją stworzyło ekosystem, w którym płacenie za zawartość kosmetyczną jest nie tylko opcjonalne, ale też bardzo, bardzo kuszące. Od skórek wyglądających jak renesansowe dzieła sztuki, przez emotki, aż po misterne chromy – pokusa czai się za każdym rogiem.

Największy winowajca: Skórki

Zaczyna się niewinnie – kupujesz jedną, może dwie skórki, bo przecież Jhin wygląda o wiele lepiej w wersji Projekt niż w swojej bazowej formie. Ale potem przychodzi event, skrzynki, kapsuły, punkty RP — i nagle pytanie ile wydałem na LoLa? staje się bardziej filozoficzne niż matematyczne. Najdroższe skórki potrafią kosztować nawet 3250 RP, co w przeliczeniu daje nam około 85 zł. A przecież nikt nie kupuje jednej…

Micropłatności, makroproblemy

Gra oferuje różne pakiety RP – od drobnych doładowań za 10 zł, po konkretne zastrzyki gotówki za ponad 200 zł. Oczywiście, im więcej kupisz, tym lepiej się opłaca. A przynajmniej tak wydaje się twojej podświadomości, która już kombinuje, jak wytłumaczyć ten wydatek na karcie kredytowej. Do tego dochodzą przepustki wydarzeń sezonowych, które oferują całą masę nagród — jeśli tylko zagrasz wystarczająco, żeby je odblokować. Koszt? „Zaledwie” 1650 RP. Czyli znów te okolice 40-50 zł.

Jak sprawdzić, ile wydałem na LoLa?

Pora przejść do rzeczy. Chcesz wiedzieć, ile wydałeś na LoLa? Riot Games przygotowało dla ciebie specjalne narzędzie. Możesz je znaleźć na oficjalnej stronie gry — wystarczy się zalogować i kliknąć przycisk, który może złamać serce: Show Me The Money. Od razu widać całkowitą sumę wydatków na konto, oczywiście tylko tych bezpośrednio związanych z RP. Nie liczą się tu prezenty od znajomych (jeśli masz takich bohaterów) ani wszystkie giveaway’e.

Czy warto? Czyli filozofia LoLa

Wydając pieniądze na League of Legends, nie kupujesz zwykłego produktu. Kupujesz emocje, estetykę i unikalne wspomnienia z pentakillem w skórce Hextech. Jasne, można było zamiast tego kupić gry AAA, wyjść kilka razy do kina albo zainwestować w kurs gotowania. Ale nie oszukujmy się — te 200 zł wydane na zestaw skórek od K/DA przyniosły więcej radości niż niejedna kolacja ze świecami.

Syndrom „to już ostatni raz”

Jeśli jesteś graczem League of Legends, istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że choć raz powiedziałeś: „To już ostatnia skórka, jaką kupuję”. A potem Riot wypuściło nową edycję Seraphine, event animowany jak bajka Disneya i znów pytanie „ile wydałem na LoLa” powraca jak bumerang. Psycholodzy nazwaliby to efektem sunk cost — ty mówisz, że skoro już wydałeś 300 zł, to 50 zł więcej nic nie zmieni. Spoiler: zmieni.

Ostatecznie, każdy wydany złoty to twój świadomy wybór (choć marketing Riota robi wszystko, żebyś poczuł się, jakby to był wydatek życia). Jeśli gra sprawia ci radość, to dlaczego by nie założyć sobie budżetu na RP, jak na kawę czy Netflixa? Pamiętaj jednak, by nie przekroczyć tej granicy, za którą pytanie ile wydałem na LoLa zamienia się w dramat finansowy. Bądź rozsądnym summonerem i graj odpowiedzialnie. No i zawsze sprawdzaj, zanim klikniesz „doładuj”. Bo choć skórki są ładne, rachunek z banku — nie zawsze.

Zobacz też: https://lifestylowyblog.pl/ile-wydalem-na-lola-jak-sprawdzic-swoje-wydatki-w-league-of-legends/