Horoskop na dziś: Alaves cię nie zawiedzie! Jeśli jesteś fanem hiszpańskiej La Ligi, a w twoim sercu bije mały, biało-niebieski bębenek, to dobrze trafiłeś. Deportivo Alavés może i nie należy do gigantów, ale niesie za sobą wielką historię, piłkarską duszę i – co najważniejsze – aktualne statystyki, które potrafią zaskoczyć bardziej niż nagły deszcz w słoneczny dzień w Vitorii. Dziś zajmiemy się właśnie tym, jak wyglądają rankingi Deportivo Alaves, co słychać w tabeli La Ligi i dlaczego warto śledzić ich formę z zaciśniętymi kciukami (i może lampką riojy w dłoni).

Forma jak z Madrytu… czasem

Deportivo Alavés to zespół, który potrafi wejść na boisko jak gladiatorzy – co sezon z odświeżonym ambicją i, powiedzmy szczerze, różnym skutkiem. Aktualna forma zespołu przypomina rollercoaster emocji: raz góra, raz dół, a czasem zupełnie bokiem. Mimo wszystko, drużyna prowadzona przez Luisa Garcíę Plazę potrafi sprawić niespodziankę, zwłaszcza przed własną publicznością, gdzie stadion Mendizorrotza zamienia się w twierdzę trudną do zdobycia. Punktują konsekwentnie, a remis z drużyną z górnej części tabeli potrafią uczcić jak zwycięstwo w finale Ligi Mistrzów – co tylko buduje dramaturgię rozgrywek.

Czy statystyka może kłamać? Może, ale tu mówi prawdę!

Spójrzmy w liczby, bo – jak mawiał pewien matematyk – „cyfry nie kłamią”. Deportivo Alavés w obecnym sezonie prezentuje się bardziej stabilnie niż hiszpańska gospodarka w czasie kryzysu. Liczba strzelonych goli może nie przyprawia o zawrót głowy fanów ofensywnego futbolu, za to defensywa potrafi zagrać koncertowo. Bramkarz Antonio Sivera zbiera pochwały za swoje interwencje i niekiedy ratuje zespół niczym przysłowiowy superbohater w korkach. Pozycja w tabeli – okolice środka stawki – może nie błyszczy, ale daje nadzieję na bezpieczne utrzymanie się w elicie. Jak to mówią: lepiej być średniakiem w La Lidze niż królem w Segunda División.

Gwiazdy północy – kto błyszczy w Alavés?

Nie ma zespołu bez liderów, jak nie ma tapas bez oliwek. W barwach Alavés błyszczą nazwiska, które mogą nie kojarzyć się z pierwszym składem Realu, ale to właśnie oni pracują najciężej na boisku. Luis Rioja – skrzydłowy z konkretnym wykończeniem i jeszcze konkretniejszym przyspieszeniem – jest jednym z motorów napędowych drużyny. Z kolei młodsi zawodnicy, tacy jak Samu Omorodion, pokazują, że świeża krew potrafi wnieść entuzjazm oraz kilka naprawdę efektownych bramek. Trener García umiejętnie żongluje składem, a jego taktyczne zagrania często przypominają szachowe kombinacje godne mistrza.

Na ogonie czy z ogonem – ranking ma znaczenie

W świecie piłki nożnej ranking to nie tylko liczby – to powód do dumy albo niestety materiał do kabaretu. Rankingi Deportivo Alaves pokazują, że klub bywa niedoceniany, ale potrafi zaskoczyć. W najnowszej zestawieniach drużyna znajduje się na pozycji, która daje względny spokój, choć wciąż wymusza ostrożność przed kolejnymi meczami. Forma zespołu jest sinusoida, ale przynajmniej nie przypomina płaskiej linii serca z dramatycznego finału serialu medycznego.

Dla bardziej szczegółowej analizy polecamy zajrzeć do rankingi Deportivo Alaves, gdzie sezon po sezonie można prześledzić ich wzloty i potknięcia – jak w telenoweli, tylko bardziej sportowej.

Podsumowując – Deportivo Alavés to ekipa, która nie zawsze gra jak mistrz, ale zawsze gra z sercem. Ich aktualna sytuacja w La Lidze nie przyprawia o zawrót głowy, ale i tak budzi szacunek – zwłaszcza w porównaniu do wielu bardziej utytułowanych, lecz obecnie pogubionych zespołów. Fani futbolu wiedzą, że piłka to nie tylko tytuły, ale i pasja – a tej w Alavés nie brakuje. Czy zajmą miejsce w górnej połowie tabeli? A może uciekną spadkowiczom w ostatniej kolejce? Niezależnie od odpowiedzi jedno jest pewne – w Vitorii znów się dzieje!