Serial, który wciągnął tysiące Polaków na dobre – mowa oczywiście o „Policjantkach i Policjantach”. Produkcja emitowana od 2014 roku przez stację TV4 to jedna z tych telewizyjnych perełek, które może nie mają budżetu hollywoodzkiego blockbustera, ale za to posiadają coś znacznie cenniejszego – lojalnych widzów i niekończące się źródło kryminalnych (i obyczajowych) zawirowań. Jeśli gubisz się w zawiłościach fabularnych, zmieniających się bohaterach i liczbie odcinków większej niż liczba przepisów ruchu drogowego – ten tekst jest dla Ciebie. Przedstawiamy policjantki i policjanci streszczenie podane w lekkostrawnej i, mamy nadzieję, nie karalnej formie.

Co się dzieje w tym serialu, czyli fabuła w pigułce

„Policjantki i Policjanci” to opowieść o pracy funkcjonariuszy patrolujących ulice Wrocławia. Brzmi nudno? Tylko z pozoru! Codzienne zgłoszenia okazują się zaskakująco dramatyczne, pełne emocji i nierzadko rodzinnych tajemnic. Serial nie tylko pokazuje interwencje, ale też zagląda za kulisy życia bohaterów – a tam dopiero się dzieje. Rzucanie odznaką, miłosne trójkąty, tajemnicze zniknięcia – to wszystko dzieje się tu szybciej niż radiowóz na sygnale. W skrócie: Wrocław nie śpi, a policjanci mają ręce pełne roboty.

Bohaterowie, których trudno nie polubić (albo nie pokochać)

Przez serial przewinęło się kilka pokoleń funkcjonariuszy, ale niektórzy bohaterowie zagrzali na ekranie miejsce na dłużej i zaczęli funkcjonować niemal jak członkowie rodziny. Mamy tu m.in. Natalię Mróz – silną, inteligentną i czasem bardziej skuteczną niż wykrywacz kłamstw, czy Mikołaja Białacha – typowego twardziela, który skrzyżowanie przed szkołą przejedzie z sercem, ale bandyty już nie przepuści. Do dziś wielu fanów serialu wspomina z rozrzewnieniem duet Szymon-Białach, który niejedną sprawę rozwiązał humorystyczną ripostą i kilkoma celnymi ciosami.

Najciekawsze wątki – od dramatu rodzinnego po akcję z dreszczykiem

Ciężko opisać wszystkie wątki w serialu, który ma więcej sezonów niż Game of Thrones, ale spróbujmy. Jednym z najbardziej pamiętnych jest porwanie Mikołaja – tak, tak, komisarz też czasem potrzebuje wsparcia. Inny głośny wątek to tajemnicza przeszłość Emilki – pozornie niegroźna policjantka, a tu nagle wychodzi, że… no, nie spoilerujemy. A co powiecie na romans Natalii z przełożonym? Tu emocje były tak napięte, że nawet paralizator miałby problem unieszkodliwić atmosferę. Serial odważnie porusza też problemy społeczne: przemoc domowa, alkoholizm, zaniedbania rodzicielskie – wszystko to wplecione w historie prosto z życia.

Dlaczego to hit, a nie kit?

Chociaż możemy się śmiać, że „Policjantki i Policjanci” to telewizyjny odpowiednik kebaba o 3 w nocy – to właśnie coś w tej chaotycznej, emocjonalnej narracji, realnych lokacjach i sympatycznych (choć nieidealnych) bohaterach sprawia, że serial ma miliony fanów. Do tego forma stylu dokumentalnego daje ciekawy efekt „realistyki”, a szybkie tempo oraz cliffhangerowe zakończenia odcinków robią swoje. No i co tu dużo mówić – po prostu lubimy oglądać, jak ktoś inny ma gorzej niż my.

Dla tych, którzy chcieliby przypomnieć sobie wszystkie perypetie posterunkowych bohaterów lub nadrobić zaległości od sezonu 1 aż po 164: polecamy dokładniejsze policjantki i policjanci streszczenie.

W naszym przekonaniu serial „Policjantki i Policjanci” udowadnia, że codzienna praca policji może być nie mniej widowiskowa niż pościgi w „Szybkich i Wściekłych”, z tym że zamiast luksusowych aut mamy radiowozy z kratką. Humor miesza się tu z dramatem, a fikcja z codziennością – co sprawia, że serial nadal trzyma wysoki poziom i mocno przyciąga przed ekrany. Jeśli jeszcze nie znasz tej produkcji, to albo masz stalowe nerwy i unikasz uzależnień… albo po prostu jeszcze nie miałeś okazji zostać zatrzymanym przez strażników serialowej (nie)sprawiedliwości.