Chorwacja – kraj pięknych plaż, elektryzującego „modrego” wybrzeża i, rzecz jasna, piłkarskiej dumy w postaci Dinama Zagrzeb. Klub zasłużony, z bogatą historią, licznymi tytułami na koncie i aspiracjami, które sięgają daleko poza granice Bałkanów. Jeśli śledzisz europejską piłkę choćby kątem oka, nie mogło ci umknąć, że rankingi Dinamo Zagrzeb są w tym sezonie tematem gorętszym niż sierpniowe słońce nad Adriatykiem. Sprawdźmy więc, jak chłopaki z Maksimira radzą sobie na krajowym podwórku i w międzynarodowym światku pełnym futbolowych rekinów.

Liga HNL – Dinamo gra o koronę (znowu)

Rok bez mistrzostwa dla Dinama? To jak burek bez mięsa – coś się nie zgadza. Klub z Zagrzebia od lat dominuje w chorwackiej HNL (Hrvatska Nogometna Liga), i choć bywały sezony, w których pojawiały się rysy na tym błękitnym diamencie, to najczęściej kończyło się tak, że Zagrzeb znów tańczył na koniec rozgrywek w objęciach złotego trofeum.

W sezonie 2023/2024 Dinamo znów rozdaje karty. Mimo że takie zespoły jak Hajduk Split czy Osijek rzucają wyzwania niczym małe lwy walczące o terytorium, to jednak niebiescy mają w zanadrzu nie tylko klasę, ale i mordercze tempo. Ranking punktów mówi sam za siebie – Dinamo flirtuje z pierwszym miejscem i wygląda na to, że ten romans szybko się nie skończy. Grają skutecznie, mądrze i – co nietypowe dla wielu faworytów ligowych – bez większych dramatów.

Europejskie Puchary – walka na dwóch frontach

Ale liga to tylko połowa dynama (choć oczywiście spora). Pryncypałowie z Maksimira doskonale zdają sobie sprawę, że budując markę światową, nie wystarczy błyszczeć tylko w domu. Dlatego europejskie puchary, od Ligi Mistrzów po Ligę Europy, stanowią dla nich nie tylko okazję do zarobku, ale również arenę do pokazania, że Bałkany potrafią więcej niż tylko produkować utalentowanych skrzydłowych.

W bieżącym sezonie Dinamo rywalizuje nie tylko z rywalami, ale i z presją wielkich oczekiwań. Kwalifikacje do Ligi Mistrzów były jak jazda po górskiej serpentynie – momentami wznosząca, momentami niebezpiecznie śliska. Po odpadnięciu z eliminacji Ligi Mistrzów, trafili do fazy grupowej Ligi Europy, gdzie dali się poznać jako zespół waleczny i żądny sukcesu.

Choć nie brakuje ekip lepiej opłacanych i z bardziej globalnym zasięgiem (czyt. większym budżetem na Instagram), Dinamo nie raz udowodniło, że potrafi uprzykrzyć życie nawet największym. Słynne zwycięstwo z Tottenhamem sprzed kilku sezonów nie było przecież przypadkiem. W bieżących rozgrywkach europejskich pokazują się z dobrej strony, choć brakuje im jeszcze nieco regularności – może spokojnego snu przed meczem? Kto wie.

Kluczowi gracze – kto trzyma stery w rękach

O sukcesie Dinama nie decyduje wyłącznie niebieska koszulka – choć niewątpliwie w niej gra się z klasą. To także zasługa świetnie dobranej kadry. Jednym tchem można wymienić kilka nazwisk, które robią różnicę. Bruno Petković – bestia środka pola, która potrafi podać, strzelić, zagrać piętą jak Andrea Pirlo na dopingu. Luka Ivanušec? Skrzydłowy z dryblingiem, którego zazdroszczą nawet południowoamerykańskie akademie. I oczywiście Oršić, który nie od dziś potrafi zrobić szum na boisku większy niż wieczorne burze w Dalmacji.

Do tego dochodzi balans między młodością a doświadczeniem. Dinamo potrafi miksować talenty z akademii z weteranami, którzy wiedzą, gdzie kopać, żeby bolało – oczywiście w granicach fair play.

Rankingi Dinamo Zagrzeb – jak wypadają na tle innych?

Gdy spojrzymy na aktualne rankingi Dinamo Zagrzeb w kontekście europejskich klubów, można się uśmiechnąć z aprobatą. UEFA wypunktowała ich na solidnym miejscu w rankingu klubowym, co daje przepustkę do lepszych rozstawień i lżejszych grup – przynajmniej w teorii. W praktyce wszyscy wiemy, że w Europie lekko to można mieć co najwyżej przy otwieraniu butelki Prosecco.

W krajowym rankingu są tam, gdzie zwykle – czyli na szczycie. Ligowi rywale mogą tylko zerkać z dołu, czasem z zazdrością, czasem z niedowierzaniem… a często z frustracją. Niewiele wskazuje na to, by Dinamo miało zmienić ten stan rzeczy w najbliższej przyszłości.

Pod względem statystyk także wypadają bardzo korzystnie – mała liczba straconych bramek, przyzwoita skuteczność, stabilna kadra. Mało kto lubi grać przeciwko nim, a jeszcze mniej zespołów potrafi ich skutecznie zatrzymać.

Choć rankingi Dinamo Zagrzeb bywają sinusoidą – szczególnie w europejskich rozgrywkach, to trzeba przyznać, że są jak dobrze zaprogramowany robot do espresso: może czasem coś się zatrzęsie, ale kawa zawsze pyszna.

Sezon 2023/2024 dla Dinama Zagrzeb to czas potwierdzania swojej dominacji i testowania własnych limitów. W lidze idą jak burza, w Europie walczą niczym gladiatorzy przeciwko lepiej uzbrojonym przeciwnikom – z różnym skutkiem, ale sercem do walki. Fani mogą spać spokojnie (no, może tylko do kolejnego meczu z PSV lub Ferencvárosem). Jedno jest pewne – Dinamo nie powiedziało jeszcze ostatniego słowa, a piłkarska Europa nadal musi mieć się na baczności, bo z Bałkanów przychodzi prawdziwa piłkarska burza.

Przeczytaj więcej na: https://meskimokiem.pl/rankingi-dinamo-zagrzeb-pozycja-lidera-w-lidze-chorwackiej-i-wyniki-w-europie/.